niedziela, 3 czerwca 2012

Prolog

     Zaczyna się drugi tydzień obozu jeździeckiego. Czyli drugi turnus. Dzisiaj pojechały Alyssa i Keisha. Zostaliśmy we trójkę, ja, Erik i Tanya... Jeżeli przyjadą do nas "normalni", to jak ukryjemy naszą prawdę? Będzie ciężko... Po zaręczynach z Erikiem dowiedziałam się, że są to zaręczyny magiczne, to znaczy, że nie ma tu ślubu ani rozwodu, czy czegoś w tym sensie. Ale ja go kocham, więc nie powinnam narzekać, nie?Za cztery dni moje urodziny. 28 lipca. Ale czy będę ten dzień obchodzić tu, w tym urodziwym miasteczku na Mazurach, czy w domu...
W tej chwili, co mnie jeszcze zastanawia, a jest to rzecz, o której powinnam już wiedzieć, to imię moje, Erika, Tanyi, Alyssy, Keishy... i pani Roxanne? Są takie... niepolskie. Nie rozumiem tego, tym bardziej, że jest tu instruktorka o obco brzmiącym imieniu. Może mamy ze sobą coś wspólnego, ale... A jeśli ona też jest czarodziejką?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz